When he opens his arms and holds you close tonigh .
poniedziałek, 22 października 2012
Ważne ; ///
Opuszczam tego bloga i jeszcze jednego . Zacznę nowy , bo tu mi się nie udawało . Ale teraz wiem co i jak . Jak założę to tutaj pojawi się link . Dziękuję za czytanie . < / 3
czwartek, 18 października 2012
Rozdział IV
Oczami Naomi .
Kochałam tego pajaca . Jest w nim coś co przyprawia mnie o dreszcze , a jednocześnie przyciąga . Kocham te uczucie . Uwielbiam jak mnie przytula . Wtedy moje ciało ogarnia ciepło i miłe dreszcze . Nie wiem jak on to robi , ale ma u mnie za to plusa . Było w nim coś czego nie widziałam u nikogo innego . Tej męskości i zapachu papierosów . Pociągał mnie . Jego pocałunki działały na mnie uspokajająco . Kochałam go jako zwykłego chłopaka , a nie gwiazdę . Zakochałam się w jego pięknych , wyraźnych , brązowych oczach . Umiałam z nich odczytać wszystkie jego emocje . Zdradzały wszystko . Lubiłam go za jego styl życia . Jest ładny , ale dla mnie ważniejsze jest wnętrze . Chcę aby cała piątka pokazała mi się z tej lepszej strony . A czy ja właściwie dobrze robię ? Nie znam ich . W kilka dni nie poznasz naprawdę człowieka . Robię źle , że Zayn`a całuję , ale go cholernie mocno kocham . Może powinniśmy porozmawiać w cztery oczy i wyjaśnić sobie wszystko ? To jest najlepsze rozwiązanie . Chcę go poznać . Moje przemyślenia przerwał czarnowłosy chłopak . Objął mnie i uśmiechnął . Odwzajemniłam uśmiech i podeszłam z nim kilka kroków do otwartych drzwi samolotu . Zaczęłam się bać . Bałam się skakać , a co dopiero z takimi wariatami i z takiej wysokości ? Co mnie poniosło żeby skakać ze spadochronu ? Emocje ... . Hazza popchnął mnie w kierunku drzwi . Spojrzałam na chłopaków błagalnym spojrzeniem , a oni podeszli do mnie i popchnęli mnie w przepaść powietrzną . Zaczęłam się drzeć . Chłopcy skoczyli od razu po mnie . Uśmiechałam się i darłam jednocześnie . Gdy byliśmy już w połowie rozłożyliśmy spadochrony . Lecieliśmy teraz spokojnie . Do mojej głowy uderzył głupi pomysł , który musiałam zrealizować . Przybliżyłam się do Louisa i strzeliłam mu z bioderka . On oddał mi i tak przez pięć minut . Robiliśmy głupie miny , a Hazza robił nam zdjęcie . Nasz loczek upuścił ,, niechcący ,, aparat , a jego mina była bezcenna . Wszyscy zaczęliśmy się śmiać . Zbliżaliśmy się do ziemi . Zaczęłam krzyczeć ,, Ziemia ! ,, . Gdy moja prawa noga dotknęła ziemi byłam szczęśliwa . Upadłam na kolana i zaczęłam całować ziemię . Chłopacy patrzyli się na mnie jak na wariatkę , a ja niezdarnie wstałam . Zdjęłam spadochron i rzuciłam go za siebie i szłam przed siebie . Po chwili chłopaki mnie dogonili . Szliśmy pięć minut w całkowitej ciszy .
- Co dzisiaj robimy ? - powiedział Lou .
- Ja z Zayn`em gdzieś idziemy . - puściłam mu oczko .
- A my coś porobimy . - mruknął pod nosem Hazza .
- To my idziemy ! Pa - krzyknęłam i poszłam w inną stronę niż chłopcy . Szłam w ciszy . Nie wiedziałam od czego zacząć . Usiadłam na ławce . On usiadł na ławce obok mnie . Popatrzyłam się na niego i lekko uśmiechnęłam . Wzięłam głęboki wdech .
- Posłuchaj mnie . Nie powinniśmy się na razie spotykać . Ja Cię praktycznie nie znam , a ty mnie . To nie jest normalne , że się całujemy , a się tak naprawdę się nie znamy . Jak tak nie chcę . Miłość to uczucie , które nie rodzi się od tak . Nie potrafię być z Tobą będąc świadoma , że Cię nie znam . Wiesz , że nie chcę Cię skrzywdzić . Nic z tych rzeczy . Ja tylko chcę żebyś wiedział tą prawdę . Tak już jest . Ja nie potrafię , nie umiem . Zrozum . Mam nadzieję , że zrozumiałaś i nie jesteś na mnie zły . Zależy mi na Tobie i na czwórce tamtych wariatów . Chcę Was poznać Takimi jakimi jesteście . Nie tymi gwiazdami tylko normalnych chłopaków . Nie wiem nawet jak to możliwe , ale kocham Cię . Chcę z tym uczuciem poczekać i upewnić się czy naprawdę darzę Cię tym . Nie miej do mnie żalu , proszę . Nie chce Was stracić , a co dopiero takich przyjaciół jakimi na pewno będziecie . - powiedziałam na jednym wdechu .
- Rozumiem Cię . Ja też w samolocie myślałem o tym . I zgadzam się z Tobą . Powinniśmy się poznać , a dopiero później angażować się . Wiem , że z moich ust nie brzmi zbyt inteligentnie , ale cóż . Liczą się chęci . - uśmiechnął się .
- Dziękuję Ci , że jesteś i mnie rozumiesz . - dałam rękę na jego ramię . Nie wiem jeszcze tylko jednego . Dlaczego nie mogę się powstrzymać z dotykaniem go ? Najchętniej pocałowałam bym go , ale nie znam go i tylko ten powód powstrzymuję mnie . Wstaliśmy z ławki i poszliśmy przed siebie . Kupiliśmy po drodze lody i jedliśmy je . Rozmawialiśmy na wszystkie tematy .
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Koniec . Mam nadzieję , że się podobało . Jeśli możecie to dodajcie komentarze , bo nie wiem kto to czyta . Wiem , że krótki , ale następna część jutro . Mam teraz dużo nauki i korepetycje z angielskiego wiec się nie wyrabiam . Ale nie martwcie się , nadrobię . Bay < 3
Kochałam tego pajaca . Jest w nim coś co przyprawia mnie o dreszcze , a jednocześnie przyciąga . Kocham te uczucie . Uwielbiam jak mnie przytula . Wtedy moje ciało ogarnia ciepło i miłe dreszcze . Nie wiem jak on to robi , ale ma u mnie za to plusa . Było w nim coś czego nie widziałam u nikogo innego . Tej męskości i zapachu papierosów . Pociągał mnie . Jego pocałunki działały na mnie uspokajająco . Kochałam go jako zwykłego chłopaka , a nie gwiazdę . Zakochałam się w jego pięknych , wyraźnych , brązowych oczach . Umiałam z nich odczytać wszystkie jego emocje . Zdradzały wszystko . Lubiłam go za jego styl życia . Jest ładny , ale dla mnie ważniejsze jest wnętrze . Chcę aby cała piątka pokazała mi się z tej lepszej strony . A czy ja właściwie dobrze robię ? Nie znam ich . W kilka dni nie poznasz naprawdę człowieka . Robię źle , że Zayn`a całuję , ale go cholernie mocno kocham . Może powinniśmy porozmawiać w cztery oczy i wyjaśnić sobie wszystko ? To jest najlepsze rozwiązanie . Chcę go poznać . Moje przemyślenia przerwał czarnowłosy chłopak . Objął mnie i uśmiechnął . Odwzajemniłam uśmiech i podeszłam z nim kilka kroków do otwartych drzwi samolotu . Zaczęłam się bać . Bałam się skakać , a co dopiero z takimi wariatami i z takiej wysokości ? Co mnie poniosło żeby skakać ze spadochronu ? Emocje ... . Hazza popchnął mnie w kierunku drzwi . Spojrzałam na chłopaków błagalnym spojrzeniem , a oni podeszli do mnie i popchnęli mnie w przepaść powietrzną . Zaczęłam się drzeć . Chłopcy skoczyli od razu po mnie . Uśmiechałam się i darłam jednocześnie . Gdy byliśmy już w połowie rozłożyliśmy spadochrony . Lecieliśmy teraz spokojnie . Do mojej głowy uderzył głupi pomysł , który musiałam zrealizować . Przybliżyłam się do Louisa i strzeliłam mu z bioderka . On oddał mi i tak przez pięć minut . Robiliśmy głupie miny , a Hazza robił nam zdjęcie . Nasz loczek upuścił ,, niechcący ,, aparat , a jego mina była bezcenna . Wszyscy zaczęliśmy się śmiać . Zbliżaliśmy się do ziemi . Zaczęłam krzyczeć ,, Ziemia ! ,, . Gdy moja prawa noga dotknęła ziemi byłam szczęśliwa . Upadłam na kolana i zaczęłam całować ziemię . Chłopacy patrzyli się na mnie jak na wariatkę , a ja niezdarnie wstałam . Zdjęłam spadochron i rzuciłam go za siebie i szłam przed siebie . Po chwili chłopaki mnie dogonili . Szliśmy pięć minut w całkowitej ciszy .
- Co dzisiaj robimy ? - powiedział Lou .
- Ja z Zayn`em gdzieś idziemy . - puściłam mu oczko .
- A my coś porobimy . - mruknął pod nosem Hazza .
- To my idziemy ! Pa - krzyknęłam i poszłam w inną stronę niż chłopcy . Szłam w ciszy . Nie wiedziałam od czego zacząć . Usiadłam na ławce . On usiadł na ławce obok mnie . Popatrzyłam się na niego i lekko uśmiechnęłam . Wzięłam głęboki wdech .
- Posłuchaj mnie . Nie powinniśmy się na razie spotykać . Ja Cię praktycznie nie znam , a ty mnie . To nie jest normalne , że się całujemy , a się tak naprawdę się nie znamy . Jak tak nie chcę . Miłość to uczucie , które nie rodzi się od tak . Nie potrafię być z Tobą będąc świadoma , że Cię nie znam . Wiesz , że nie chcę Cię skrzywdzić . Nic z tych rzeczy . Ja tylko chcę żebyś wiedział tą prawdę . Tak już jest . Ja nie potrafię , nie umiem . Zrozum . Mam nadzieję , że zrozumiałaś i nie jesteś na mnie zły . Zależy mi na Tobie i na czwórce tamtych wariatów . Chcę Was poznać Takimi jakimi jesteście . Nie tymi gwiazdami tylko normalnych chłopaków . Nie wiem nawet jak to możliwe , ale kocham Cię . Chcę z tym uczuciem poczekać i upewnić się czy naprawdę darzę Cię tym . Nie miej do mnie żalu , proszę . Nie chce Was stracić , a co dopiero takich przyjaciół jakimi na pewno będziecie . - powiedziałam na jednym wdechu .
- Rozumiem Cię . Ja też w samolocie myślałem o tym . I zgadzam się z Tobą . Powinniśmy się poznać , a dopiero później angażować się . Wiem , że z moich ust nie brzmi zbyt inteligentnie , ale cóż . Liczą się chęci . - uśmiechnął się .
- Dziękuję Ci , że jesteś i mnie rozumiesz . - dałam rękę na jego ramię . Nie wiem jeszcze tylko jednego . Dlaczego nie mogę się powstrzymać z dotykaniem go ? Najchętniej pocałowałam bym go , ale nie znam go i tylko ten powód powstrzymuję mnie . Wstaliśmy z ławki i poszliśmy przed siebie . Kupiliśmy po drodze lody i jedliśmy je . Rozmawialiśmy na wszystkie tematy .
----------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------------
Koniec . Mam nadzieję , że się podobało . Jeśli możecie to dodajcie komentarze , bo nie wiem kto to czyta . Wiem , że krótki , ale następna część jutro . Mam teraz dużo nauki i korepetycje z angielskiego wiec się nie wyrabiam . Ale nie martwcie się , nadrobię . Bay < 3
czwartek, 11 października 2012
Rozdział III
Oczami Naomi .
Obudziłam się . Akurat lądowaliśmy . Przeciągnęłam się i zobaczyłam cudowną Polskę . Nie mam tu nikogo , dopiero teraz to zauważyłam . Westchnęłam i wysiadłam z samolotu . Spojrzałam na komórę . Nic , nikt się mną nie interesuje . Super , dziękuję losie jeszcze raz . Poszłam w stronę wyjścia . Miałam tylko torebkę nic więcej . Poszłam na długi spacer . Myślałam wtedy co robi moja przyjaciółka i chłopcy . Tęskniłam za Eriką . Pocieszyła by mnie . Chłopaków , a raczej Zayn`a nie chce widzieć , bo nie mogę . Po tym co mu zrobiłam ? Nie . Może nie potrzebnie uciekłam od problemów ? Zobaczyłam , że jestem koło mojego tajnego miejsca . Wiem o nim tylko ja . Wdrapałam się na duży płot i skoczyłam z niego . Usiadłam pod wierzbą i podziwiałam widoki na małe jezioro . Uśmiechnęłam się do siebie i oddychałam świeżym powietrzem . Zakochałam się w tym miejscu . To tu moje problemy znikały , byłam tu szczęśliwa . Słyszałam świergot ptaków i bzyczenie owadów . Oparłam się o drzewo i zaczęłam się bawić gałęziami . Przerwał moją wspaniałą ciszę telefon . Dzwoniła Erika . Chciałam odebrać , ale nie odebrałam . Kilka godzin temu wysyłam jej sms`a , a ta dopiero teraz dzwoni . Wysłałam jej sms`a , że ma się do mnie nie odzywać i chłopcy też . Wyłączyłam komórkę . I znów . Miejsce mnie wezwało i zapomniałam o tym . Zamknęłam na chwilę oczy i rozkoszowałam się tą ciszą . Wstałam i popatrzyłam w niebo . Wzięłam portfel i komórkę . Wdrapałam się na mur i siedziałam na nim . Poczułam jak ktoś łapię mnie za ramię . Obróciłam się i ujrzałam mojego odwiecznego wroga , Bartka . Popatrzyłam na niego złowrogim spojrzeniem i uśmiechnęłam się z pogardą .
- Czego chcesz ? - powiedziałam patrząc się na niego .
- To nasze miejsce . - popatrzył na mnie od góry do dołu .
- Nie widzę tego . Ja sobie tu posiedzę . - obróciłam się do niego tyłem . Przyszli jego koledzy . Machałam nogami i zobaczyłam , że chłopaki siedzieli koło mnie . Żeby zrobić im na złość zaczęłam nucić jakąś głupią piosenkę .
- Lalalalala - wydurniałam się .
- Lala lala . - wyśpiewał Bartek .
- Ty śpiewałeś ze mną ? Wow , ty jesteś ten Bartek ? - powiedziałam ze zdziwieniem .
- Tak i chcę się zaprzyjaźnić . - powiedział niepewnie .
- Pierwsze wrażenie nie wyszło za dobrze . - zaśmiałam się .
- No , wiem . - powiedział , a ja szturchałam go co chwilę . Śmiałam się z tego co mówił . Polubiłam go , zmienił się od tej 4 klasy podstawówki . Było już późno , a oni musieli iść .
- Odprowadzić Cię ? - usłyszałam Bartka .
- Ale gdzie ? - powiedziałam .
- Do domu . - mruknął .
- Hmm , a chce Ci się do Londynu iść ? - powiedziałam ze śmiechem .
- Nie masz u kogo spać ? - powiedział , a ja potwierdziłam . - Ale nie martw się . Jadę do mojej cioci . - skłamałam .
- Aha . To cześć . - pomachał i poszedł .
Dlaczego skłamałam ? Nie wiem . Moje życie jest dziwne . Nie wiem co robię dobrze , a co źle . No , ale cóż . Pobiegłam na lotnisko i wsiadłam w pierwszy lepszy samolot . Nie wiem gdzie lecę . Czy ja naprawdę jestem nienormalna . Usiadłam przy oknie i patrzyłam się na widoki . Poczułam , że łzy spływają mi po policzku . Nie wiem nic . Życie staję się trudne i okrutne gdy nie walczysz o to , żeby spełniały się nasze marzenia . Ja o nie nie walczę . Spytałam się grzecznie panią czy mogę wziąć spadochron . Pozwoliła i dała mi go . Dowiedziałam się też , że będę skakać nad Londynem , bo jakieś gwiazdy skaczą . Westchnęłam i ucieszyłam się . Gdy miałam 6 lat chciałam skoczyć ze spadochronem . Teraz właśnie postanowiłam to spełnić . Poszłam za panią i doprowadziła mnie do strefy VIP . Zobaczyłam pięciu znajomych mi sylwetek chłopaków . Podeszłam do nich cicho od tyłu i przytuliłam Zayn`a i Nialla . Wciągnęli mnie przez siedzenia i już siedziałam pomiędzy nimi . Zaczęły się pytania .
- Skąd się tutaj wzięłaś ? - krzyknął Louis .
- A wsiadłam w przypadkowy samolot życia . - zaśmiałam się i popatrzyłam się na Zayn`a . Taki był smutny , zdołowany .
- Co jest skarbie ? - powiedziałam szturchając lekko .
- Nic . - mruknął i obrócił wzrok .
- Przecież widzę . - usiadłam mu na kolana i skrzyżowałam ręce . - Gadaj .
- Mówiłem , nic . - powiedział uśmiechając się lekko .
- Nie to nie , ale kara musi być . - zaczęłam go gilgotać . Śmiał się i złapał mnie za nadgarstki . Popatrzyłam się w jego oczy . Zatonęłam w nich . Były takie brązowe i piękne . Nie umiem się powstrzymać żeby w nie popatrzeć . Mój wzrok przeniosłam na jego kształtne usta . Zauważył to , bo jego usta uśmiechnęły się lekko . Popatrzyłam się w jego oczy jeszcze raz . Dostrzegłam w nich ogromną radość . Na mojej twarzy pojawił się niespodziewany uśmiech i zbliżyłam się do twarzy czarnowłosego chłopaka . Pocałowałam go , nie mogłam się powstrzymać . Ja go kocham . Oderwałam się lekko od niego , przy tym muskając jego usta . Przegryzłam dolną wargę i zamruczałam mu do ucha . Zaśmiałam się i pocałował mnie w policzek . Poczułam , że ktoś się na mnie patrzy . Obróciłam wzrok na pozostałych chłopaków , którzy patrzyli się na nas w milczeniu . Skrzyżowałam ręce na klatce piersiowej i patrzyłam się na nich . Nagle się ocknęli i odwrócili wzrok zawstydzeni . Popatrzyłam na nich i pokręciłam z uśmiechem głową .
- Ładnie to tak oglądać ? - powiedział Zayn - Od 18 lat .
- Ahh . Chłopaki możemy oglądać . - śmiał się Harry .
- Ta , jeszcze czego . - zaśmiałam się i wytknęłam im język .
- Chowaj , bo Cię w niego ugryzę . - powiedział z wielkim uśmiechem Zayn .
- Tylko spróbujesz . - mruknęłam i wytknęłam mu ponownie język . Wstał i zaczęliśmy się gonić po całym samolocie . Złapał mnie i przyciągnął do siebie . Popatrzałam się w jego oczy z udawaną smutną minką . Zaśmiałam się , bo zmarszczył chłopak nos i śmiesznie wyglądał . Przybliżyłam się do niego i szepnęłam do jego uszka ,, Kocham Cię ,, . Zayn uśmiechnął się i przytulił po czym pocałował mnie w czoło . Musnęłam jego usta i złapałam za rękę po czym szliśmy do naszego przedziału . Chłopacy spojrzeli na nas i zaczęli robić okrzyki w stylu ,, Uuu ,, .
- Kochani moi , zaraz będziemy skakać ze spadochronu . Zayn oczywiście z Naomi . - powiedział uroczyście Harold , co rozbawiło nas i jego . Przyszła do nas pani i dała nam spadochrony . Uśmiechnęłam się i założyłam go . Przybliżyłam się do Zayn`a . Był już ubrany . Dostał ode mnie soczystego buziaka w policzek .
Obudziłam się . Akurat lądowaliśmy . Przeciągnęłam się i zobaczyłam cudowną Polskę . Nie mam tu nikogo , dopiero teraz to zauważyłam . Westchnęłam i wysiadłam z samolotu . Spojrzałam na komórę . Nic , nikt się mną nie interesuje . Super , dziękuję losie jeszcze raz . Poszłam w stronę wyjścia . Miałam tylko torebkę nic więcej . Poszłam na długi spacer . Myślałam wtedy co robi moja przyjaciółka i chłopcy . Tęskniłam za Eriką . Pocieszyła by mnie . Chłopaków , a raczej Zayn`a nie chce widzieć , bo nie mogę . Po tym co mu zrobiłam ? Nie . Może nie potrzebnie uciekłam od problemów ? Zobaczyłam , że jestem koło mojego tajnego miejsca . Wiem o nim tylko ja . Wdrapałam się na duży płot i skoczyłam z niego . Usiadłam pod wierzbą i podziwiałam widoki na małe jezioro . Uśmiechnęłam się do siebie i oddychałam świeżym powietrzem . Zakochałam się w tym miejscu . To tu moje problemy znikały , byłam tu szczęśliwa . Słyszałam świergot ptaków i bzyczenie owadów . Oparłam się o drzewo i zaczęłam się bawić gałęziami . Przerwał moją wspaniałą ciszę telefon . Dzwoniła Erika . Chciałam odebrać , ale nie odebrałam . Kilka godzin temu wysyłam jej sms`a , a ta dopiero teraz dzwoni . Wysłałam jej sms`a , że ma się do mnie nie odzywać i chłopcy też . Wyłączyłam komórkę . I znów . Miejsce mnie wezwało i zapomniałam o tym . Zamknęłam na chwilę oczy i rozkoszowałam się tą ciszą . Wstałam i popatrzyłam w niebo . Wzięłam portfel i komórkę . Wdrapałam się na mur i siedziałam na nim . Poczułam jak ktoś łapię mnie za ramię . Obróciłam się i ujrzałam mojego odwiecznego wroga , Bartka . Popatrzyłam na niego złowrogim spojrzeniem i uśmiechnęłam się z pogardą .
- Czego chcesz ? - powiedziałam patrząc się na niego .
- To nasze miejsce . - popatrzył na mnie od góry do dołu .
- Nie widzę tego . Ja sobie tu posiedzę . - obróciłam się do niego tyłem . Przyszli jego koledzy . Machałam nogami i zobaczyłam , że chłopaki siedzieli koło mnie . Żeby zrobić im na złość zaczęłam nucić jakąś głupią piosenkę .
- Lalalalala - wydurniałam się .
- Lala lala . - wyśpiewał Bartek .
- Ty śpiewałeś ze mną ? Wow , ty jesteś ten Bartek ? - powiedziałam ze zdziwieniem .
- Tak i chcę się zaprzyjaźnić . - powiedział niepewnie .
- Pierwsze wrażenie nie wyszło za dobrze . - zaśmiałam się .
- No , wiem . - powiedział , a ja szturchałam go co chwilę . Śmiałam się z tego co mówił . Polubiłam go , zmienił się od tej 4 klasy podstawówki . Było już późno , a oni musieli iść .
- Odprowadzić Cię ? - usłyszałam Bartka .
- Ale gdzie ? - powiedziałam .
- Do domu . - mruknął .
- Hmm , a chce Ci się do Londynu iść ? - powiedziałam ze śmiechem .
- Nie masz u kogo spać ? - powiedział , a ja potwierdziłam . - Ale nie martw się . Jadę do mojej cioci . - skłamałam .
- Aha . To cześć . - pomachał i poszedł .
Dlaczego skłamałam ? Nie wiem . Moje życie jest dziwne . Nie wiem co robię dobrze , a co źle . No , ale cóż . Pobiegłam na lotnisko i wsiadłam w pierwszy lepszy samolot . Nie wiem gdzie lecę . Czy ja naprawdę jestem nienormalna . Usiadłam przy oknie i patrzyłam się na widoki . Poczułam , że łzy spływają mi po policzku . Nie wiem nic . Życie staję się trudne i okrutne gdy nie walczysz o to , żeby spełniały się nasze marzenia . Ja o nie nie walczę . Spytałam się grzecznie panią czy mogę wziąć spadochron . Pozwoliła i dała mi go . Dowiedziałam się też , że będę skakać nad Londynem , bo jakieś gwiazdy skaczą . Westchnęłam i ucieszyłam się . Gdy miałam 6 lat chciałam skoczyć ze spadochronem . Teraz właśnie postanowiłam to spełnić . Poszłam za panią i doprowadziła mnie do strefy VIP . Zobaczyłam pięciu znajomych mi sylwetek chłopaków . Podeszłam do nich cicho od tyłu i przytuliłam Zayn`a i Nialla . Wciągnęli mnie przez siedzenia i już siedziałam pomiędzy nimi . Zaczęły się pytania .
- Skąd się tutaj wzięłaś ? - krzyknął Louis .
- A wsiadłam w przypadkowy samolot życia . - zaśmiałam się i popatrzyłam się na Zayn`a . Taki był smutny , zdołowany .
- Co jest skarbie ? - powiedziałam szturchając lekko .
- Nic . - mruknął i obrócił wzrok .
- Przecież widzę . - usiadłam mu na kolana i skrzyżowałam ręce . - Gadaj .
- Mówiłem , nic . - powiedział uśmiechając się lekko .
- Nie to nie , ale kara musi być . - zaczęłam go gilgotać . Śmiał się i złapał mnie za nadgarstki . Popatrzyłam się w jego oczy . Zatonęłam w nich . Były takie brązowe i piękne . Nie umiem się powstrzymać żeby w nie popatrzeć . Mój wzrok przeniosłam na jego kształtne usta . Zauważył to , bo jego usta uśmiechnęły się lekko . Popatrzyłam się w jego oczy jeszcze raz . Dostrzegłam w nich ogromną radość . Na mojej twarzy pojawił się niespodziewany uśmiech i zbliżyłam się do twarzy czarnowłosego chłopaka . Pocałowałam go , nie mogłam się powstrzymać . Ja go kocham . Oderwałam się lekko od niego , przy tym muskając jego usta . Przegryzłam dolną wargę i zamruczałam mu do ucha . Zaśmiałam się i pocałował mnie w policzek . Poczułam , że ktoś się na mnie patrzy . Obróciłam wzrok na pozostałych chłopaków , którzy patrzyli się na nas w milczeniu . Skrzyżowałam ręce na klatce piersiowej i patrzyłam się na nich . Nagle się ocknęli i odwrócili wzrok zawstydzeni . Popatrzyłam na nich i pokręciłam z uśmiechem głową .
- Ładnie to tak oglądać ? - powiedział Zayn - Od 18 lat .
- Ahh . Chłopaki możemy oglądać . - śmiał się Harry .
- Ta , jeszcze czego . - zaśmiałam się i wytknęłam im język .
- Chowaj , bo Cię w niego ugryzę . - powiedział z wielkim uśmiechem Zayn .
- Tylko spróbujesz . - mruknęłam i wytknęłam mu ponownie język . Wstał i zaczęliśmy się gonić po całym samolocie . Złapał mnie i przyciągnął do siebie . Popatrzałam się w jego oczy z udawaną smutną minką . Zaśmiałam się , bo zmarszczył chłopak nos i śmiesznie wyglądał . Przybliżyłam się do niego i szepnęłam do jego uszka ,, Kocham Cię ,, . Zayn uśmiechnął się i przytulił po czym pocałował mnie w czoło . Musnęłam jego usta i złapałam za rękę po czym szliśmy do naszego przedziału . Chłopacy spojrzeli na nas i zaczęli robić okrzyki w stylu ,, Uuu ,, .
- Kochani moi , zaraz będziemy skakać ze spadochronu . Zayn oczywiście z Naomi . - powiedział uroczyście Harold , co rozbawiło nas i jego . Przyszła do nas pani i dała nam spadochrony . Uśmiechnęłam się i założyłam go . Przybliżyłam się do Zayn`a . Był już ubrany . Dostał ode mnie soczystego buziaka w policzek .
środa, 10 października 2012
Rozdział II
Oczami Naomi .
Rozglądałam się po pokoju . Zobaczyłam śpiących chłopaków na podłodze i na łóżku . Zaśmiałam się i obudziłam cicho Erikę . Powiedziałam jej mój plan . Poszłam z nią do kuchni po kilka misek . Chodziliśmy tak kilka razy , aż pokój był wypełniony pięcioma miskami . Wzięliśmy dwie dla każdej i ustawiłam kamerę , żeby to nagrała . Popatrzyłam się na nią i wylaliśmy zawartość lodowatej wody na chłopaków . Zaczęli krzyczeć , aż w końcu zrozumieli , że to my . Zaczęliśmy uciekać . Mnie gonił Zayn , Niall i Harry . A ją dwóch pozostałych . Zamknęli mnie z nimi w łazience . Napełnili całą wannę i dali tam różne płyny . Zaczęłam się drzeć na cały głos i waliłam w drzwi . Wzięli mnie za nogi i za ręce i włożyli do wanny . Ja pociągnęłam Zayn`a i wpadł ze mną . Tyle , że on siedział na mnie . Zaśmiałam się .
- Oj , to teraz zapłacisz . - zaśmiał się i wytknął mi język .
- Ciekawe jak . - przewróciłam oczami i uśmiechnęłam się szyderczo .
- Zobaczysz . - uśmiechnął się tajemniczo . Złapał mnie za ręce i wylał mi na głowę jakieś płyny . Zaczął mi to wcierać w włosy . Wierciłam się i krzyczałam . On jedynie się śmiał .
- I jaka kara ? - zaśmiał się .
- A nawet dobra . - wzięłam trochę piany z głowy i dmuchnęłam w nią na niego .
- Hah . Nie boje się . - wziął pianę i zrobił sobie pianową brodę . Zaczęłam się śmiać .
- Mój Św. Malik . - przytuliłam go i uśmiechałam się . - Gdzie prezent ?
- Emm . - drapie się w głowę . - Może być taki ? - uśmiechnął się i pocałował mnie czule . Odepchnąłem go szybko i popatrzyłam się na niego . Wyszłam cała mokra i wybiegłam z ich domu .
Nie chce żeby on mnie całował . Tak , kocham go , ale za wcześnie . Zignorowałam łzy i pobiegłam dalej . Usiadłam w parku na ławce . Płakałam . Dlaczego ja ? Od małego los uczyniłam mnie nieszczęśliwą . Najpierw rodzice , potem samotne życie i na końcu miłość nieszczęśliwa ? Coś dla mnie okrutny . Nauczyłam się z tym żyć i patrzę na to optymistycznie . Niestety od pewnego czasu mi to nie wychodzi . Zauważyłam , że usiadł koło mnie jakiś chłopak . Uśmiechał się do mnie , odwzajemniłam prze łzy . Postanowiłam porozmawiać .
- Wiem , wyglądam okropnie . - zaśmiałam się krótko .
- Wcale nie . - powiedział zmieszany - Mogę wiedzieć co się stało ?
- Raczej nie chce opowiadać . Za trudne do zrozumienia . - uśmiechnęłam się sztucznie .
- Domyślam się , że stąd ta piana . - zaśmiał się , a ja z nim .
- A tak to ogólnie Naomi . - podałam mu rękę .
- A ja Krystian . - uścisnął mi dłoń .
- Polak ? - powiedziałam z błyskiem w oku .
- Tak , a ty ? Bo masz taki angielski akcent . - uśmiechnął się .
- Mój ojciec był anglikiem , a matka polką . - odwzajemniłam uśmiech .
- Rozmawiamy po polsku ?
- Jasne . - przetarłam oczy .
- Wiesz co masz tu mój numer . - dał mi kartkę - bo ja muszę lecieć .
- Ja też . - uśmiechnęłam się .
Poszliśmy w swoje strony . Wydaje się fajny . Uśmiechnęłam się sama do siebie . Zadzwoniłam po taksówkę i pojechałam pod mój dom . Weszłam do środka i poszłam się ogarnąć . Umyłam włosy i wykąpałam się . Poszłam nago do mojego pokoju i wybrałam ten zestaw KLIK . Włosy rozczesałam i zdecydowałam się na tą fryzurę KLIK . Uśmiechnęłam się i wyszłam z domu . Chciałam zadzwonić do Krystiana , ale nie znalazłam kartki z numerem . W taksówce jej nie miałam . Musiałam ją zgubić w parku . Pobiegłam tam , lecz jej nie znalazłam . Poszłam usiąść koło jeziorka . Patrzyłam się na moje odbicie i puszczałam kaczki . Myślałam o życiu i o śmierci rodziców . Nigdy więcej nie popełnię błędu . Obiecuję sobie . Wstałam i poszłam na miasto . Odziedziczyłam po mojej babci stary budynek . Lubiłam tam przebywać . Wyjęłam z kieszeni kluczyk i otworzyłam drzwi . Dom był stary , ale i tak go kochałam . Usiadłam na kanapie i zauważyłam obraz . Przyglądałam się mu i zobaczyłam kawałek kartki , która wystawała . Zdjęłam obraz , a na ramię była karteczka . Oderwałam ją i otworzyłam . Zaczęłam czytać .
Droga Naomi !
Jeśli to czytasz to mnie już tu nie ma . Musze powiedzieć Ci prawdę . Żyłaś w kłamstwie . Przepraszam za to . Wiem , że masz ciężko w życiu , ale dasz radę . Wiem i pamiętaj , że Cię kocham . No wiec jesteś adoptowana . Ciężko mi to pisać . Wypadek twoich ,,rodziców,, był zaplanowany . Nie chcieli już żyć . Poprosili żeby ich wsadzono i żeby się rozbił . I tak odziedziczyłaś mój dom . Kocham Cię jak własne dziecko . Nie zapomnij o mnie i o rodzicach . Kochali Cię jak nikt . Razem ze mną . Być szczęśliwa i się nie poddawaj . Kochaj tych , którzy na to zasłużyli .
Łzy zaczęły spływać mi po policzku . Czemu losie ? Co ja zrobiłam ? Wybiegłam z domu . Wracam do Polski . Mam już wszystkiego dosyć . Chce zacząć wszystko od początku . Nie pamiętać nic . Urodzić się dopiero jutro i zapomnieć o tym wszystkim . A w Polsce zapomnę o tym wszystkim . Podjechałam taksówką pod lotnisko . Załatwiłam wszystkie sprawy i wsiadłam do samolotu . Siedziałam sama i patrzyłam z góry na Londyn . Wyciągnęłam telefon i napisałam sms`a Erice , że jestem w locie do Polski . Włączyłam muzykę . Czekałam aż napiszę , ale nic . Moje życie jest dziwne . Jestem adoptowana , tracę przyjaciółkę i miłość mojego życia , straciłam rodziców . Co jeszcze ? Może teraz katastrofa ? ! Pomyślałam i usnęłam .
wtorek, 9 października 2012
Rozdział I
Oczami Zayn`a .
Wszedłem do środka z Naomi za rękę . Chłopacy i Erika patrzyli się na nas , a Naomi jak oparzona odskoczyła ode mnie . Zaśmiałem się i zająłem jedną kanapę . Naomi usiadła koło mnie Uśmiechnąłem się do niej i zaczęliśmy oglądać jakiś nudny film . Wziąłem poduszkę i zacząłem z Naomi wojnę . Tłukliśmy się poduszkami , a inni do nas dołączyli . Wszyscy rzucili się na nas , bo to my zaczęliśmy . Siedziałem z Naomi w kącie i przytuliła się do mnie , a ja uśmiechnąłem się , a inni zaczęli okładać nas poduszkami . Zacząłem się śmiać , a Naomi też . Wróciliśmy do oglądania tego filmu . Uśmiechałem się przez cały czas do Naomi , a ona odwzajemniła uśmiechy .
Oczami Naomi .
Uśmiechałam się do Zayn`a . Musiałam pogadać z Eriką . I od razu przebrać . Była cisza . Postanowiłam ją przerwać .
- Idę się przebrać , a Erika też . - uśmiechnęłam się i złapałam ją za rękę . Pociągnęłam ją w w stronę schodów , zanim ktoś nam przeszkodził . Pobiegliśmy na górę .
- Podoba Ci się Louis ? - uśmiechnąłem się do niej .
- Może , a Tobie Zayn ? - przewróciła oczami .
- Może . - uśmiechnęłam się cwaniacko .
- No dobra , podoba . - zaśmiała się .
- Mi też , tyle , że Zayn . - śmiałyśmy się .
Ubrałam się w to KLIK . Uśmiechnęłam się i poszłyśmy na dół . Patrzyli na nas , a my śmiałyśmy się .
- Dobra , nie wiem jak wy , ale my idziemy do sklepu . Idziecie ? - patrzyłam na nich . Polubiłam ich . Nawet bardzo . Uśmiechnęłam się do siebie w myślach .
- Jasne i pójdziemy od razu do domu , bo późno , a jutro mamy pełno wywiadów dotyczących ... - Niall przerwał Liam`owi .
- Idziemy ! - krzyknął i uśmiechnął się cwaniacko . Pokręciłam głową i szłam z przodu wraz z Eriką . Dogonili nas i Louis odciągnął ode mnie moją przyjaciółkę .
- Oddawaj mi moją przyjaciółkę pacanie ! - krzyknęłam i zaczęłam się śmiać jak reszta .
- Nieee ! Ona jest moją marchewką ! - krzyknął i przytulił ją .
- Chodź do mnie - usłyszałam Zayn`a . Podeszłam do niego i popatrzyłam się na niego z uśmiechem.
- Po co idziemy do tego sklepu ? - powiedział Harry .
- A nie wiem . - odpowiedziałam śmiejąc się .
- Chłopaki robimy dzisiaj imprezę i zapraszamy te panny . - zaśmiał się Niall .
-Dobry , pomysł . A co na to Nao ? - zapytał mnie ze śmiechem Zayn .
- A może się zgodzę . - zaśmiałam się łobuzersko .
- No proszę ! - krzyknął Zayn , a ja się zaśmiałam .
- No dobrze , ale Erika też . Mam warunki . - uśmiechnęłam się .
- Pewnie , ona idzie . - powiedział z dumą Louis .
- Oj , teraz ona jest moja ! - krzyknęłam i podbiegłam do Eriki .
- Nie ! - Louis uklęknął i zaczął udawać , że umiera co rozbawiło wszystkich .
Leżał tak przez kilka minut dopóki nie usiadła na nim Erika . Zaczęła go gilgotać , a my to kamerowaliśmy telefonem . Wybuchnęłam śmiechem gdy zauważyłam , że Zayn mnie kameruje .
- Idź z tą kamerą ! - śmiałam się nadal .
- Daj kamerze buziaka . - śmiał się ze mną .
- A przestanie mnie kamerować ? - poruszyłam zabawnie brwiami .
- Zastanowi się . Kamerzyście buziaka . - poprawił się szybko .
Podeszłam do niego i wstałam na palcach , bo był ode mnie wyższy i pocałowałam go w policzek . On uśmiechnął się i przestał kamerować . Przejeżdżała koło nas taksówka , która zatrzymaliśmy . Zmieściliśmy się wszyscy . Ja siedziałam Zayn`owi na kolanytach , a nogi miałam wyciągnięte na Nialla , a Erika siedziała na Louis`ie . Śmieliśmy się przez całą drogę . Harry podał zły adres i przejechaliśmy na drugi koniec Londynu , a chłopacy mieszkali na samym początku . Taksówkarz był miły i włączył nam muzykę . Zaczęliśmy wszyscy tańczyć . Potem zaczęło dźganie w brzuch . Mój brzusio został tyle razy zgwałcony . W końcu dojechaliśmy na miejsce . Wysiadłyśmy i ruszyliśmy biegiem do domu . Rozgościliśmy się i po chwili na stole były już kilka czteropaków piw . Otworzyłam jedną i zaczęłam pić . Śmialiśmy się cały czas .
- Gramy w butelkę ! - krzyknęłam .
- Okey . - powiedział pijany Hazza . Po chwili siedzieliśmy już w kole popijając piwo . Zakręciłam i wypadło na Harrego .
- Prawda . - mruknął niezadowolony .
- Hmm , jaka dziewczyna Ci się stąd podoba ? - ruszyłam cwaniacko brwiami .
- Hmm , obydwie śliczne , ale wolę blondynki , wiec Erika . - zaśmiał się .
Zakręcił i wypadło na mnie . Przewróciłam oczami i napiłam się piwa .
- Wyzwanie . - powiedziałam odważnie .
- Hmm , całuj się z Zayn`em przez 5 minut . - zacierał rękami - z języczkiem - dodał .
Wystawiłam mu język i wstałam . Podeszłam do Zayn`a i zaczęliśmy się całować . On przyciągnął mnie bliżej do siebie , ja nie zaprzeczałam . Chłopak złapał mnie za nadgarstki i pomachał nimi . Po pięciu minutach usiedliśmy na miejsce . Zakręciłam butelką i tym razem wypadło na Nialla .
- Pytanie - powiedział cicho .
- No nie bój się . - powiedziałam - pytanie takie jak do Harrego - poruszyłam zabawnie brwiami .
- Ty . - powiedział cicho i się zaczerwienił . Uśmiechnęłam się i usiadłam koło niego całując go w policzek .
- Kręć . - mruknęłam pijąc piwo .
- A może teraz potańczymy ? - zaproponował Zayn .
- Chętnie . - powiedziałam .
Tańczyliśmy nie wiadomo do której . Obudziłam się na podłodze i porozglądałam się .
Wszedłem do środka z Naomi za rękę . Chłopacy i Erika patrzyli się na nas , a Naomi jak oparzona odskoczyła ode mnie . Zaśmiałem się i zająłem jedną kanapę . Naomi usiadła koło mnie Uśmiechnąłem się do niej i zaczęliśmy oglądać jakiś nudny film . Wziąłem poduszkę i zacząłem z Naomi wojnę . Tłukliśmy się poduszkami , a inni do nas dołączyli . Wszyscy rzucili się na nas , bo to my zaczęliśmy . Siedziałem z Naomi w kącie i przytuliła się do mnie , a ja uśmiechnąłem się , a inni zaczęli okładać nas poduszkami . Zacząłem się śmiać , a Naomi też . Wróciliśmy do oglądania tego filmu . Uśmiechałem się przez cały czas do Naomi , a ona odwzajemniła uśmiechy .
Oczami Naomi .
Uśmiechałam się do Zayn`a . Musiałam pogadać z Eriką . I od razu przebrać . Była cisza . Postanowiłam ją przerwać .
- Idę się przebrać , a Erika też . - uśmiechnęłam się i złapałam ją za rękę . Pociągnęłam ją w w stronę schodów , zanim ktoś nam przeszkodził . Pobiegliśmy na górę .
- Podoba Ci się Louis ? - uśmiechnąłem się do niej .
- Może , a Tobie Zayn ? - przewróciła oczami .
- Może . - uśmiechnęłam się cwaniacko .
- No dobra , podoba . - zaśmiała się .
- Mi też , tyle , że Zayn . - śmiałyśmy się .
Ubrałam się w to KLIK . Uśmiechnęłam się i poszłyśmy na dół . Patrzyli na nas , a my śmiałyśmy się .
- Dobra , nie wiem jak wy , ale my idziemy do sklepu . Idziecie ? - patrzyłam na nich . Polubiłam ich . Nawet bardzo . Uśmiechnęłam się do siebie w myślach .
- Jasne i pójdziemy od razu do domu , bo późno , a jutro mamy pełno wywiadów dotyczących ... - Niall przerwał Liam`owi .
- Idziemy ! - krzyknął i uśmiechnął się cwaniacko . Pokręciłam głową i szłam z przodu wraz z Eriką . Dogonili nas i Louis odciągnął ode mnie moją przyjaciółkę .
- Oddawaj mi moją przyjaciółkę pacanie ! - krzyknęłam i zaczęłam się śmiać jak reszta .
- Nieee ! Ona jest moją marchewką ! - krzyknął i przytulił ją .
- Chodź do mnie - usłyszałam Zayn`a . Podeszłam do niego i popatrzyłam się na niego z uśmiechem.
- Po co idziemy do tego sklepu ? - powiedział Harry .
- A nie wiem . - odpowiedziałam śmiejąc się .
- Chłopaki robimy dzisiaj imprezę i zapraszamy te panny . - zaśmiał się Niall .
-Dobry , pomysł . A co na to Nao ? - zapytał mnie ze śmiechem Zayn .
- A może się zgodzę . - zaśmiałam się łobuzersko .
- No proszę ! - krzyknął Zayn , a ja się zaśmiałam .
- No dobrze , ale Erika też . Mam warunki . - uśmiechnęłam się .
- Pewnie , ona idzie . - powiedział z dumą Louis .
- Oj , teraz ona jest moja ! - krzyknęłam i podbiegłam do Eriki .
- Nie ! - Louis uklęknął i zaczął udawać , że umiera co rozbawiło wszystkich .
Leżał tak przez kilka minut dopóki nie usiadła na nim Erika . Zaczęła go gilgotać , a my to kamerowaliśmy telefonem . Wybuchnęłam śmiechem gdy zauważyłam , że Zayn mnie kameruje .
- Idź z tą kamerą ! - śmiałam się nadal .
- Daj kamerze buziaka . - śmiał się ze mną .
- A przestanie mnie kamerować ? - poruszyłam zabawnie brwiami .
- Zastanowi się . Kamerzyście buziaka . - poprawił się szybko .
Podeszłam do niego i wstałam na palcach , bo był ode mnie wyższy i pocałowałam go w policzek . On uśmiechnął się i przestał kamerować . Przejeżdżała koło nas taksówka , która zatrzymaliśmy . Zmieściliśmy się wszyscy . Ja siedziałam Zayn`owi na kolanytach , a nogi miałam wyciągnięte na Nialla , a Erika siedziała na Louis`ie . Śmieliśmy się przez całą drogę . Harry podał zły adres i przejechaliśmy na drugi koniec Londynu , a chłopacy mieszkali na samym początku . Taksówkarz był miły i włączył nam muzykę . Zaczęliśmy wszyscy tańczyć . Potem zaczęło dźganie w brzuch . Mój brzusio został tyle razy zgwałcony . W końcu dojechaliśmy na miejsce . Wysiadłyśmy i ruszyliśmy biegiem do domu . Rozgościliśmy się i po chwili na stole były już kilka czteropaków piw . Otworzyłam jedną i zaczęłam pić . Śmialiśmy się cały czas .
- Gramy w butelkę ! - krzyknęłam .
- Okey . - powiedział pijany Hazza . Po chwili siedzieliśmy już w kole popijając piwo . Zakręciłam i wypadło na Harrego .
- Prawda . - mruknął niezadowolony .
- Hmm , jaka dziewczyna Ci się stąd podoba ? - ruszyłam cwaniacko brwiami .
- Hmm , obydwie śliczne , ale wolę blondynki , wiec Erika . - zaśmiał się .
Zakręcił i wypadło na mnie . Przewróciłam oczami i napiłam się piwa .
- Wyzwanie . - powiedziałam odważnie .
- Hmm , całuj się z Zayn`em przez 5 minut . - zacierał rękami - z języczkiem - dodał .
Wystawiłam mu język i wstałam . Podeszłam do Zayn`a i zaczęliśmy się całować . On przyciągnął mnie bliżej do siebie , ja nie zaprzeczałam . Chłopak złapał mnie za nadgarstki i pomachał nimi . Po pięciu minutach usiedliśmy na miejsce . Zakręciłam butelką i tym razem wypadło na Nialla .
- Pytanie - powiedział cicho .
- No nie bój się . - powiedziałam - pytanie takie jak do Harrego - poruszyłam zabawnie brwiami .
- Ty . - powiedział cicho i się zaczerwienił . Uśmiechnęłam się i usiadłam koło niego całując go w policzek .
- Kręć . - mruknęłam pijąc piwo .
- A może teraz potańczymy ? - zaproponował Zayn .
- Chętnie . - powiedziałam .
Tańczyliśmy nie wiadomo do której . Obudziłam się na podłodze i porozglądałam się .
Prolog < 3
Oczami Naomi .
Wychodziłam już na imprezę . Spojrzałam w lustro . Wyglądałam bardzo fajnie . Stanęłam przedpokojem i krzyknęłam do Eriki .
- Na pewno nie idziesz ? - krzyknęłam .
- Nie ! - odkrzyknęła moja przyjaciółka .
Westchnęłam i wyszłam . Ona zawsze nie lubiła żadnych imprez , ja przeciwnie . Uwielbiałam . Lubiłam nawet ten kac na następny dzień . Szłam gdy zauważyłam nowo otwarty klub ,, Viper ,, .
- Co mi szkodzi ? - pomyślałam i przekroczyłam próg drzwi . Rozglądnęłam się . Wszędzie były okna zasłonięte firankami . Po bokach były stoliki i kilka barów , a na samym środku wielki parkiet do tańczenia . Uśmiechnęłam się i podeszłam do baru . Wypiłam kilka najmocniejszych drinków i poszłam na parkiet chwiejnym krokiem . Złapałam się firanki i zerwałam ją . Nie widziałam nic . Czułam jak się o coś potknęłam i upadłam na kogoś . Kręciłam się z firanką na głowie . Jakiś człowiek objął mnie i ściągnął firankę z głowy . Uśmiechnęłam się i próbowałam wstać z chłopaka . Szło mi to źle . Zauważył to , bo zaczął się śmiać . Zrobiłam się cała czerwona , ale to mi nie przeszkadzało . Wstałam z niego po kilku próbach . Zaczęłam tańczyć , a on poprosił mnie o taniec . Zaczęliśmy się ocierać ciałami , a przed oczami mrugały mi flesze . Zignorowałam to . Chłopak przyciągnął mnie do siebie i zaczął całować . Odwzajemniałam . Dałam się ponieść alkoholowi . Pstrykały flesze . A zaraz po tym urwał mi się film .
Kilka godzin później .
Obudziłam się w moim pokoju . Jak się tu dostałam ? Pomyślałam kilka chwil po czym wyskoczyłam z łóżka . Bolała mnie głowa . Miałam strasznego kaca . Byłam w tamtych ciuchach co wczoraj . Poszłam pod prysznic . Umyłam się i przebrałam się w codzienne rzeczy ( KLIK ) . Zeszłam na dół i przywitałam się z Eriką . Była zła .
- Cześć . Co się stało ? - spytałam opiekuńczo .
- Co się stało ? To ! - rzuciła we mnie gazetą . Zobaczyłam duże zdjęcie , ze mną jak się całuje z jakimś chłopakiem . A po pod tym napis ,, Zayn Malik całuje się z obcą dziewczyną . Wiemy kim ona jest . Naomi Wolf ... ,, . Przeczytałam raz i kolejny . Pokręciłam głową i popatrzałam się na Erikę .
- Wiesz , że to nic nie zmienia ? Nienawidzę tego zespołu , a ja byłam pijana . - powiedziałam szybko . Uśmiechnęła się do mnie i przytuliła mnie .
- Ja idę do sklepu , dobrze złotko ? - powiedziałam do niej .
- Kup mi banana ! - zaśmiała się .
- Dobra , ale nie moja wina jak będę miała skojarzenia . - śmiałam się z niej .
Wyszłam z domu i po drodze robili mi zdjęcia . Przypomniałam sobie wczorajszą scenę . Nie mogłam uwierzyć , że się z nim całowałam . I jak to się stało , że byłam u siebie w domu . Myślałam i zauważyłam , że przegapiłam sklep . Zawróciłam i kupiłam jedzenie i banana dla Eriki . Wyszłam z sklepu . Zauważyłam pięciu chłopaków , którzy patrzyli się na mnie . Czułam jak się rumienię . Popatrzałam na nich , a oni podchodzili coraz bliżej mnie . Momentalnie się obróciłam i zaczęłam uciekać w stronę domu . Dobiegłam do niego nie zwalniając szybkości . Skręciłam i wbiegłam po małych schodkach prowadzących do drzwi . Uderzyłam w nie i spadłam do tyłu . Bolało mnie wszystko . Podniosłam się szybko , bo zauważyłam , że 5 chłopaków przygląda mi się . Podeszłam ostrożnie do drzwi . Otworzyłam je i weszłam do nich bardzo szybko , a po chwili zatrzaskując je .
- Erika ! One Direction czeka na nas pod domem ! - krzyknęłam smutno do niej . Po chwili byliśmy już obie przy oknie . Siedzieli na naszym trawniku . Zaczęliśmy się śmiać i robić śmieszne miny do nich . Jakiś chłopak podszedł do naszego okna i zaczął całować szybę . Śmialiśmy się i podeszłam do okna . Pomachałam im i zasłoniłam rolety . Popatrzyłam się na zwijającą się ze śmiechu Erikę .
Zaśmiałam się i usiadłam koło niej . Przytuliłam ją .
- Wyjdziemy do nich ? - powiedziała cicho .
- Lubisz ich ? - powiedziałam zdziwiona .
- Nie , ale podoba mi się ten brunet . - zarumieniła się .
- Chodź . - zaśmiałam się i wyszliśmy przed dom . Udawaliśmy , że ich nie widzimy .
- No , a ten Louis z One Direction ma taką seksowną pupę ! - zaśmiałam się .
- No , a podobno z bliska jeszcze piękniejsza - zaczęliśmy się śmiać . Nagle podbiegł do mnie czarnowłosy chłopak i przerzucił mnie przez ramię . Nadal się śmiałam i nie umiałam powiedzieć ani słowa .
- Puszczaj mnie ! - krzyczałam i zaczęłam się wiercić .
- A magiczne słowo ? - droczył się .
- Puszczaj ! - zaczęłam jeszcze głośniej krzyczeć i przyglądało nam się dużo osób .
Chłopak zauważył to , bo od razu mnie postawił . Podał mi rękę .
- Zayn Malik . - uśmiechnął się do mnie .
Pokręciłam głową i poszłam bez słowa od niego . Nienawidziłam tego zespołu wiec poszłam do domu . Trochę ćwiczyłam boks . Miałam worek treningowy na balkonie . Przebrałam się w KLIK ( BEZ KOLCZYKÓW W PĘPKU ) . Wzięłam słuchawki i poszłam ćwiczyć . Po półgodzinnym ćwiczeniu bolały mnie już ręce . Zignorowałam to . Przypomniało mi się , że tu jest zespół One Direction . Nienawidzę ich . Zaczęłam szybciej i mocniej bić w worek treningowy . Usłyszałam jakieś gwizdy . Popatrzyłam się z balkonu na dół . Stali tam wszyscy i patrzyli na mnie . Pokazałam im środkowy palec i zaczęłam mocniej bić . Po chwili upadłam z przemęczenia .Siadłam i patrzyłam się na moją rękę . Cieszyłam się , że znowu wróciłam do boksu . Zeszłam na dół gdzie zobaczyłam całującą się Erikę z Louis`em . Pokręciłam głową i poszłam na dwór , gdzie siedziała reszta . Przysiadłam się do nich i uśmiechnęłam się .
- Przepraszam , że tak się zachowałam . - powiedziałam przepraszającym tonem .
- Nic się nie stało . Ja jestem Liam . - podał mi rękę i się uśmiechnął .
- Naomi , a wy ? - uśmiechnęłam się do nich i czekałam na odpowiedzi .
- Niall - powiedział blondyn .
- Harry . - skłonił się .
- Zayn - odpowiedział uśmiechając się .
- Ciebie znam - przewróciłam oczami i zaśmiałam się .
- Widział ktoś Louisa ? - spytał nagle Liam .
- Tak , całuję się z moją przyjaciółką ! - krzyknęłam śmiejąc się .
- A no tak . - odpowiedzieli chórem .
Oni coś mówili sobie szeptem . Poczułam się dziwnie . Chciałam wstać , a oni rzucili się na mnie .
Śmiałam się . A oni wszyscy zaczęli mnie przytulać .Pierwszymi byli wszyscy . Ja leżałam pod nimi .
- Chłopaki ja oddychać nie mogę ! - krzyknęłam śmiejąc się . Puścili mnie wszyscy oprócz Zayn`a .
- Wiesz , że musimy pogadać ? - spytał łaskocząc mnie .
- Wiem . - zaczęłam się śmiać . Usiadł na mnie okrakiem i patrzył się na mnie . Inni sobie gdzieś poszli . A wiec to o tym mówili .
- Przepraszam , za te pocałunki . - powiedział smutno .
- A czy ja coś mówię ? - zaśmiałam się .
- Dziękuję . - zszedł ze mnie i zaczęłam się śmiać .
- Chodź do reszty - powiedziałam wstając i złapałam go za rękę . Podobał mi się , bardzo ...
Wychodziłam już na imprezę . Spojrzałam w lustro . Wyglądałam bardzo fajnie . Stanęłam przedpokojem i krzyknęłam do Eriki .
- Na pewno nie idziesz ? - krzyknęłam .
- Nie ! - odkrzyknęła moja przyjaciółka .
Westchnęłam i wyszłam . Ona zawsze nie lubiła żadnych imprez , ja przeciwnie . Uwielbiałam . Lubiłam nawet ten kac na następny dzień . Szłam gdy zauważyłam nowo otwarty klub ,, Viper ,, .
- Co mi szkodzi ? - pomyślałam i przekroczyłam próg drzwi . Rozglądnęłam się . Wszędzie były okna zasłonięte firankami . Po bokach były stoliki i kilka barów , a na samym środku wielki parkiet do tańczenia . Uśmiechnęłam się i podeszłam do baru . Wypiłam kilka najmocniejszych drinków i poszłam na parkiet chwiejnym krokiem . Złapałam się firanki i zerwałam ją . Nie widziałam nic . Czułam jak się o coś potknęłam i upadłam na kogoś . Kręciłam się z firanką na głowie . Jakiś człowiek objął mnie i ściągnął firankę z głowy . Uśmiechnęłam się i próbowałam wstać z chłopaka . Szło mi to źle . Zauważył to , bo zaczął się śmiać . Zrobiłam się cała czerwona , ale to mi nie przeszkadzało . Wstałam z niego po kilku próbach . Zaczęłam tańczyć , a on poprosił mnie o taniec . Zaczęliśmy się ocierać ciałami , a przed oczami mrugały mi flesze . Zignorowałam to . Chłopak przyciągnął mnie do siebie i zaczął całować . Odwzajemniałam . Dałam się ponieść alkoholowi . Pstrykały flesze . A zaraz po tym urwał mi się film .
Kilka godzin później .
Obudziłam się w moim pokoju . Jak się tu dostałam ? Pomyślałam kilka chwil po czym wyskoczyłam z łóżka . Bolała mnie głowa . Miałam strasznego kaca . Byłam w tamtych ciuchach co wczoraj . Poszłam pod prysznic . Umyłam się i przebrałam się w codzienne rzeczy ( KLIK ) . Zeszłam na dół i przywitałam się z Eriką . Była zła .
- Cześć . Co się stało ? - spytałam opiekuńczo .
- Co się stało ? To ! - rzuciła we mnie gazetą . Zobaczyłam duże zdjęcie , ze mną jak się całuje z jakimś chłopakiem . A po pod tym napis ,, Zayn Malik całuje się z obcą dziewczyną . Wiemy kim ona jest . Naomi Wolf ... ,, . Przeczytałam raz i kolejny . Pokręciłam głową i popatrzałam się na Erikę .
- Wiesz , że to nic nie zmienia ? Nienawidzę tego zespołu , a ja byłam pijana . - powiedziałam szybko . Uśmiechnęła się do mnie i przytuliła mnie .
- Ja idę do sklepu , dobrze złotko ? - powiedziałam do niej .
- Kup mi banana ! - zaśmiała się .
- Dobra , ale nie moja wina jak będę miała skojarzenia . - śmiałam się z niej .
Wyszłam z domu i po drodze robili mi zdjęcia . Przypomniałam sobie wczorajszą scenę . Nie mogłam uwierzyć , że się z nim całowałam . I jak to się stało , że byłam u siebie w domu . Myślałam i zauważyłam , że przegapiłam sklep . Zawróciłam i kupiłam jedzenie i banana dla Eriki . Wyszłam z sklepu . Zauważyłam pięciu chłopaków , którzy patrzyli się na mnie . Czułam jak się rumienię . Popatrzałam na nich , a oni podchodzili coraz bliżej mnie . Momentalnie się obróciłam i zaczęłam uciekać w stronę domu . Dobiegłam do niego nie zwalniając szybkości . Skręciłam i wbiegłam po małych schodkach prowadzących do drzwi . Uderzyłam w nie i spadłam do tyłu . Bolało mnie wszystko . Podniosłam się szybko , bo zauważyłam , że 5 chłopaków przygląda mi się . Podeszłam ostrożnie do drzwi . Otworzyłam je i weszłam do nich bardzo szybko , a po chwili zatrzaskując je .
- Erika ! One Direction czeka na nas pod domem ! - krzyknęłam smutno do niej . Po chwili byliśmy już obie przy oknie . Siedzieli na naszym trawniku . Zaczęliśmy się śmiać i robić śmieszne miny do nich . Jakiś chłopak podszedł do naszego okna i zaczął całować szybę . Śmialiśmy się i podeszłam do okna . Pomachałam im i zasłoniłam rolety . Popatrzyłam się na zwijającą się ze śmiechu Erikę .
Zaśmiałam się i usiadłam koło niej . Przytuliłam ją .
- Wyjdziemy do nich ? - powiedziała cicho .
- Lubisz ich ? - powiedziałam zdziwiona .
- Nie , ale podoba mi się ten brunet . - zarumieniła się .
- Chodź . - zaśmiałam się i wyszliśmy przed dom . Udawaliśmy , że ich nie widzimy .
- No , a ten Louis z One Direction ma taką seksowną pupę ! - zaśmiałam się .
- No , a podobno z bliska jeszcze piękniejsza - zaczęliśmy się śmiać . Nagle podbiegł do mnie czarnowłosy chłopak i przerzucił mnie przez ramię . Nadal się śmiałam i nie umiałam powiedzieć ani słowa .
- Puszczaj mnie ! - krzyczałam i zaczęłam się wiercić .
- A magiczne słowo ? - droczył się .
- Puszczaj ! - zaczęłam jeszcze głośniej krzyczeć i przyglądało nam się dużo osób .
Chłopak zauważył to , bo od razu mnie postawił . Podał mi rękę .
- Zayn Malik . - uśmiechnął się do mnie .
Pokręciłam głową i poszłam bez słowa od niego . Nienawidziłam tego zespołu wiec poszłam do domu . Trochę ćwiczyłam boks . Miałam worek treningowy na balkonie . Przebrałam się w KLIK ( BEZ KOLCZYKÓW W PĘPKU ) . Wzięłam słuchawki i poszłam ćwiczyć . Po półgodzinnym ćwiczeniu bolały mnie już ręce . Zignorowałam to . Przypomniało mi się , że tu jest zespół One Direction . Nienawidzę ich . Zaczęłam szybciej i mocniej bić w worek treningowy . Usłyszałam jakieś gwizdy . Popatrzyłam się z balkonu na dół . Stali tam wszyscy i patrzyli na mnie . Pokazałam im środkowy palec i zaczęłam mocniej bić . Po chwili upadłam z przemęczenia .Siadłam i patrzyłam się na moją rękę . Cieszyłam się , że znowu wróciłam do boksu . Zeszłam na dół gdzie zobaczyłam całującą się Erikę z Louis`em . Pokręciłam głową i poszłam na dwór , gdzie siedziała reszta . Przysiadłam się do nich i uśmiechnęłam się .
- Przepraszam , że tak się zachowałam . - powiedziałam przepraszającym tonem .
- Nic się nie stało . Ja jestem Liam . - podał mi rękę i się uśmiechnął .
- Naomi , a wy ? - uśmiechnęłam się do nich i czekałam na odpowiedzi .
- Niall - powiedział blondyn .
- Harry . - skłonił się .
- Zayn - odpowiedział uśmiechając się .
- Ciebie znam - przewróciłam oczami i zaśmiałam się .
- Widział ktoś Louisa ? - spytał nagle Liam .
- Tak , całuję się z moją przyjaciółką ! - krzyknęłam śmiejąc się .
- A no tak . - odpowiedzieli chórem .
Oni coś mówili sobie szeptem . Poczułam się dziwnie . Chciałam wstać , a oni rzucili się na mnie .
Śmiałam się . A oni wszyscy zaczęli mnie przytulać .Pierwszymi byli wszyscy . Ja leżałam pod nimi .
- Chłopaki ja oddychać nie mogę ! - krzyknęłam śmiejąc się . Puścili mnie wszyscy oprócz Zayn`a .
- Wiesz , że musimy pogadać ? - spytał łaskocząc mnie .
- Wiem . - zaczęłam się śmiać . Usiadł na mnie okrakiem i patrzył się na mnie . Inni sobie gdzieś poszli . A wiec to o tym mówili .
- Przepraszam , za te pocałunki . - powiedział smutno .
- A czy ja coś mówię ? - zaśmiałam się .
- Dziękuję . - zszedł ze mnie i zaczęłam się śmiać .
- Chodź do reszty - powiedziałam wstając i złapałam go za rękę . Podobał mi się , bardzo ...
Bohaterzy < 3
A więc zaczynam od nowa ; / . Niechcący usunęłam , bo nacisnęłam jakiś przycisk i bum . Nie ma .
Naomi Wolf -
Siedemnastoletnia dziewczyna o optymistycznym nastawieniu . Jest ładna i lubi się wygłupiać ze swoją przyjaciółką . Mieszka w Londynie . Jest miła i atrakcyjna . Jest brunetką . Pochodzi z Polski , jej ojciec był anglikiem .
Liam Payne -
Jako jedyny z zespołu ma dziewczynę . Mówią na niego ,, Daddy ,, . Jest najbardziej poważny i opiekuńczy . Często bierze na siebie winę .
Naomi Wolf -
Siedemnastoletnia dziewczyna o optymistycznym nastawieniu . Jest ładna i lubi się wygłupiać ze swoją przyjaciółką . Mieszka w Londynie . Jest miła i atrakcyjna . Jest brunetką . Pochodzi z Polski , jej ojciec był anglikiem .
Zayn Malik -
Zabawny imprezowicz . Marzy o nim dużo dziewczyn . Często imprezuję . Jego ulubiony klub to ,, Viper ,, . Pali papierosy i serfuje .
Erika Kowalska -
Aktualnie mieszka ze swoją przyjaciółką w Londynie . Nienawidzą obie zespołu One Direction . Jest skromna i nie lubi być w centrum uwagi . Przeciwieństwo Naomi . Pochodzi z Polski . Jest blondynką .
Louis Tomlinson -
Uroczy brunet . Lubi marchewki i paski . Ma słabość do koszykówki . Jak się zakocha nie da spokoju . Czasami jest natrętny i zazdrosny .
Niall Horan -
Romantyczny żarłok . Nie może przestać jeść . Gra na gitarze i pisze piosenki . Prowadzi po tajemnie pamiętnik .
Harry Styles -
Lubi starsze kobiety . On jest ten od filtru . Jest zabawny i nie można się z nim nudzić . Jest kochany i opiekuńczy .
Liam Payne -
Subskrybuj:
Posty (Atom)






